Ten statek już odpłynął – usłyszałeś ostatnim razem.
A potem wszedłeś.
Znowu.
Na chwilę.
Na moment.
To już drugi dzień, miesiąc, rok.
Jesteś gdzieś tam?
Może wejdziesz jeszcze raz?
Na… dłużej?
Wiesz… ja jednak nie umiem bez Ciebie żyć.
Znowu.
Ale nie bój się.
Przejdzie mi.
Zaraz.
Za chwilę.
I nie będę już o Tobie myśleć…
aż do poniedziałku.
Bo wtedy znowu Cię zobaczę.
Przypadkiem.
Z Nią.
W kawiarni.
O 8:46.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>